poniedziałek, 10 września 2012

ŁORSOŁ JUTUB MITING


Witajcie moje kochane...
tyyyle czasu mnie nie było na blogu.. ale wracam do was po moich miesięcznych wakacjach wraz z nowymi pomysłami i masą zdjęć... zacznę może od zaległości... 

"ŁORSOŁ JUTUB MITING"

Zacznę może tak: za górami za lasami 9 czarownic miało mały zlot.. 24.07.2012 Spotkałyśmy się w Colombia - coffee, lunch and coctail barze w Warszawie  mieszczącym się przy ul. Kruczej 6/14. 


 muszę przyznać , że miejsce bardzo miło mnie zaskoczyło .. obsługa bardzo sympatyczna, miałyśmy tam dużo swobody na robienie zdjęć, nagrywanie, głośnie śmichy hihy.. jedzenie i drinki na prawdę przepyszne... więc jeśli będę miała okazję to na pewno tam jeszcze kiedyś zajrzę... 

ale jeszcze bardziej zaskoczyło mnie to co zastałam podchodząc do stolika, przy którym były obecne już wszystkie dziewczyny...



ilość prezentów przerosła moje najśmielsze oczekiwania... ale o tym napiszę wam w następnym poście ... 

bo ważniejsze jest to , kogo spotkałam tego dnia... a były to :

Karolina - Stylizacje
Czyli moja kochana blondynica , która ma tak wielkie serducho , że nawet potrafi przenocować człowieka w potrzebie.. (fakt,że zapomni o poduszce ale liczą się intencje...) wspaniała osoba , która jest moją mentorką i nauczycielka;PP
http://www.youtube.com/user/stylizacje
http://www.youtube.com/user/stylizacje2
http://stylizacje.tv/

Olga - 1truskawkowa 
Cudowna gaduła , której uśmiech nie znika z twarzy :)
http://www.youtube.com/user/1truskawkowa

Oleś - TheOleskaaa
Tą panią oglądałam już od dawien dawna.. więc ogromnie miło było mi ją poznać w realu.. wspaniała, radosna i potrafiąca robić śliczną biżuterię .. kto jej nie zna?!?!
http://www.youtube.com/user/TheOleskaaa
http://theoleskaaa.blogspot.com/
 
Patrycja - PysiaPatrysia 
Prześliczna,sympatyczna dziewczyna, nasza spotkaniowa "pani menadżer" ..
http://www.pasjapiekna.blogspot.com
http://www.youtube.com/user/thepysiapatrysia

Luiza - BigBeautifulLulu
Rudowłosa księżniczka, która ma cudowne podejście do życia..
http://www.youtube.com/user/BigBeautifulLulu
http://grubasska.pinger.pl/

Gosia  - Goniaroniaa
Bardzo słodka , kochana osóbka... zaskoczyła mnie jej kokardkowa pasja.. nawet na aparacie fotograficznym przyczepiła kokardeczkę :)) łączy nas wiele.. a już napewno fakt , że mamy takie samo nazwisko ;P
http://www.youtube.com/user/goniaroniaa
http://www.goniaroniaa.blogspot.com/

Sandra - Sandrolińska
Istna wariatka:D szalone dziewuszysko , które polubiłam od piewrwszego wejrzenia ;))) nawet ja nie mam takiego talentu do strzelania min na fotkach jak ona...
http://www.youtube.com/user/sandrolinska
http://sandolinska.blogspot.com/

Agnieszka - LadyAggu
Spokojniutka i ciuchutka osóbka.. ale baaaaaardzo sympatyczna:)
http://ladyaggu.blogspot.com/


Cudownie było sprawdzić na własnej skórze, że dziewczyny są faktycznie takie jak w swoich filmikach... piękne, szczere, otwarte ,wręcz wspaniałe i z ogromnym poczuciem humoru..


LUIZA I KAROLA

OLGA

SANDRA

GOSIA

AGA

PATRYCJA

 
OLEŚ KA

 JA,KAROLA I PATRYCJA

SANDRA,OLGA I GOSIA :) :) :)

SŁIT FOCIA Z OLEŚKĄ :)

AGA ,SANDRA,OLGA,GOSIA I LUZIKA

w roli głównej: RUDA I BLONYNDA

królewskie pozdrowienie śle pani 1TRUSKAWKOWA

no to sobie pozujemy..

dwa oblicza KAROLI (fakt , że zawsze pozytywne)

a tu z PATRYSIĄ

całkiem serio... SANDROLIŃSKA,JA I GONIARONIAA

no i dwie rude też musiały mieć wspólną fotkę:D

o proszę.. i są dwie szalone -  SANDROLIŃSKA i 1TRUSKAWKOWA

 ME & LADYAGGU

i znów trio w kadrze :))

saaaaame księżniczki...

jak widzicie zlot czarownic udał nam się bardzo...
 szkoda tylko, że tak szybko czas nam zleciał...

a jeśli chcecie zobaczyć relację z tego spotkania to zapraszam...



ściskam mocno wszystkie księżniczki 
:*:*:*
i pozdrawiam całą resztę
Kari

środa, 20 czerwca 2012

ZDOBYCZE Z OSTATNICH MIESIĘCY ...

oooohhoooohooo... dawno nic nie pisałam... mam nadzieję , że mi to wybaczycie... zwłaszcza , że szykuję dla was w najbliższej przyszłości mini rozdanie :))) ale przejdę do rzeczy... w sumie na yt pokazałam wam zakupy majowe, a zakupy czerwcowe czekaja w kolejce do edycji... ale w czerwcowym filmiku zapomniałam wspomnieć o zakupach w THE BODY SHOP i paletce 3 róży z firmy Sleek... więc napiszę o nich w następnym poście :))) ale najsampierw małe przypomnienie kilku produktów nabytych w ostatnich miesiącach... (tych , które załapały się na sesję zdjęciową )




i kilka rzeczy, które znalazłam w paczuszce od mamy :))

 ...marynarkę jednak wymieniłam na kilka innych rzeczy, które okazywały się po przymierzeniu ... niekorzystnie wyglądające.. ostatecznie powiedzmy , że marynarka została zastąpiona biała koszulą , o której wspominam w " zakupach czerwcowych"


jak widzicie trochę się rozleniwiłam.. ale wracam do pisania bloga i na bieżąco będę wrzucać fotki nowych nabytków i opini na ich temat .... a tymczasem borem lasem... czy coś macie z tych rzeczy??? używałyście , testowałyście??? dajcie znać ... buziaki pozdrawiaki :*

niedziela, 22 kwietnia 2012

KWIECIEŃ PLECIEŃ oddaj wiosnę.. czyli jak zapraszam wiosnę do kuchni..

 W marcu zagościła piękna wiosna w Londynie... w moim ogródku pojawiły się piękne kwiatuszki.. po których teraz pozostały już tylko zdjęcia..


 .. słońce , ciepełko... pełno kwiatów w całym mieście... aż tu nagle przyszedł kwiecień... zimno, cimno i deszczowo.. I jak tu wiosnę zaprosić do domu chociaż??? Ja jakiś czas temu zasiałam rzeżuchę , która rośnie w tempie błyskawicznym .. cudnie wpasowuje się w klimat wiosennych kanapeczek :) tu w Anglii nie wiem czemu rzeżucha jest ciężko dostępna.. dlatego będąc we wrześniu w Polsce zakupiłam sobie dwie saszetki z magicznymi nasionkami..

Co do nasionek, czasem sobie dogadam kanapkami z Nutellą ale za namowa mojej Mamy posypuje je NASIONAMI LNU..
Takie śniadanko to ja lubię :D .. z innej beczki tęskni mi się za polskimi truskawkami... tutejsze truskawki dostępne w sklepach z prawdziwymi truskawkami mają niewiele wspólnego... ale ... "jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma .. "


.. takie kanapki z truskawkami i cukrem kojarzą mi się z latem w Polsce.. nigdy mi się nie nudziły i mogłam je podjadać codziennie na śniadanie..
truskaweczki pojawiają się również czasem na naleśnikach ... mmmm ...nadzienie z białego sera i cukru waniliowego w połączeniu ze śmietaną i truskawkami... NIEBOOO W GĘBIE...


Ja na diecie nie jestem ... i tak na prawdę na diecie byłam tylko raz.. wytrzymałam tylko tydzień jedząc jajka i sałatę z cytryną ;) kocham jedzenie..więc jem to co chcę i kiedy chcę ... pewnie stąd ta oponka na brzuszku..  a wy jak zapraszacie wiosnę??

sobota, 21 kwietnia 2012

CIASTOmania z pudełek ( część 2 )

Hmmm.. ciasta z pudełek... "zaliczyłam " już 2 razy "KARPATKĘ" , 2 razy "KOPIEC KRETA" , raz "KRÓWKĘ"... sama nie wiem czy Karpatka czy Kopiec Kreta zgarnął większą ilość komplementów..fakt faktem obydwa wyglądały i smakowały wybornie ;)))


 "karpatka" nr 1.. była moim pierwszym pudełkowym wypiekiem..niestety trochę przypaliłam jedną połowę..ale pod toną cukru pudru nic nie widać ;PP



posiadam tylko prostokątne brytfanki więc nawet "kopiec kreta" nie ma takiego kształtu jaki mieć powinien.. ale  szczerze mówiąc nikt nie zwracał na o uwagi ;P ..


Robiąc "krówkę" dodałam trochę za dużo kawy przez co bardziej smakiem przypominała "tiramisu" ;)


Wielkanocna "karpatka" czyli moja osobista "karpatka" nr 2 wyszła już znacznie lepiej... "człowiek uczy się na błędach" ...

Ale co tak na prawdę kryje się w tych magicznych torebkach , kóre znajdujemy w opakowanianiach "ciast pudełkowych" ??? czyżby środki spulchniające i sama chemia , do której czasem wystaczy dodać jajko, masło czy melko... co powoduje , że ciasta zawsze nam się udają??? W dobie dzisiejszych czasów nawet produkty "light" są nafaszerowane chemią ...

Wiem , że lenistwo i ławizna wykonania, koszty  to dobre powody by skusić się na takie wypieki...
ale może czasem warto sie postarać i zrobić ciasto "tradycyjną" metodą z "tadycyjnymi" składnikami ...

BABCIOWY TORT i ciasta z pudełek ( część 1)

Muszę wam się przyznac do czegoś...z mojej rosnącej leniwatowości (nie ma? a właśnie , że od teraz jest takie słowo.. ) zaczęłam piec ciasta z pudełek.. tak się składa , że przez całe życie nie upiekłam tylu "normalnych" ciast ile w tym roku z tzw. pudełek..
Cóż ciasta "pudełkowe" mało kiedy nam nie wychodzą, opadają, zakalcują się ( czyżby znów nowe słowo) , jedyne co, to fakt , że można je przypalić z własnej winy lub braku uwagi ..są tak banalne i łatwe do wykonania , że nie trzeba być wybitną gospodynią domową by nasi degustatorzy zachwycali się smakiem, chwaląc twórczynię pod niebiosa..tak więc moja kulinarna samoocena w te Święta Wielkanocne podskoczyła na wyższy level...
Jak juz wcześniej wspomniałam , kilka razy w zyciu upiekłam "zebrę" i raz tort urodzinowy według przepisu mojej Babuni... Babcia słynie z tych tortów nie tylko w naszej rodzinie  ale i wśród różnych znajomych czy przyjaciół ... na każde urodziny czy imieniny zazwyczaj pojawia się "babciowy tort" ..


 moja Babunia zawsze dekoruje tort owocami ... ( ten na zdjęciach to tort z ostaniej Wilgilli , tak się składa , że wtedy moja Babcia obchodzi urodziny .. ) piecze biszkopt zawsze w prodziżu , który zapewne ma więcej lat niż ja;)


Tort zawsze składa się z 3 warstw..przeważnie nasączony jest kilkoma łyżkami spirytusu (wersja tylko dla dorosłych) ...na samym spodzie wita nas warstwa "różana" , potem kakaowa i na końcu waniliowa ...
(przepraszam za jakość zdjęcia ale to akurat pochodzi z Wigilii 2009 .. )


a tu jeden zrobiony przez moja Babcię a drugi przez  Mamę.. z okazji 50 rocznicy ślubu Babci i Dziadka w 2007 roku...

Kilka lat temu mieszkając jeszcze w Irlandii, udało mi się zrobic taki tort.. trochę w orkojonej wersji.. ;))) zabrakło "różanej" warstwy i zamiast spirytusem był nasączony wódką.. niestety z samym biszkopem miałam "zakalcowy" problem.. więc znajomy pomógł mi zrobić go ponownie dzięki czemu tort wyglądał ładnie i smakował gościom :))

Te torty toważyszą mi odkąd pamiętam ... i zawsze są dla mnie ogromnym rarytasem , na  który czekam od okazji do okazji ... :))))